Reakcje alergiczne na ryby cz. 1

Istnieje wiele czynników, które u osób ze skłonnościami do alergii potrafią doprowadzić do szału układ immunologiczny. Ryby także kryją w sobie takie demony. Choć mięso ryb wywołuje alergie u kilku procent ludzi, jest to dla nich poważny problem który nie sprowadza się jedynie do konieczności unikania „fish&chips”. Żelatyna ryb używana jest w procesie produkcji niektórych szczepionek a mączka rybna stanowi wypełniacz ukryty w wielu pozornie bezrybnych produktach spożywczych. Osoby o odpowiednio wysokim numerze PESEL pamiętają kurczaki, które były tak intensywnie skarmiane mączką rybną, że człowiek nie był pewien czy je rybę czy drób.

Ryby zawierają dwa rodzaje alergenów, które należą do białek nazywanych parvalbuminami (PV). Jeden jest wspólny wszystkim rybom i wyzwala reakcje alergiczne u 50% osób uczulonych  na mięso ryb. Drugi rodzaj PV jest charakterystyczny dla określonych, pojedynczych bądź nielicznych gatunków ryb. Okazało się także, że PV zawarte w mięsie ryb chrzęstnoszkieletowych praktycznie nie uczulają ludzi. Opisane są przypadki, gdzie mięso dorsza wywołuje silną reakcję alergiczną a mięso łososia już nie, chociaż osoby reagujące alergicznie na dorsza są też uczulone na makrelę, śledzia i płastugi. Niestety parvalbuminy są bardzo stabilne, więc ani gotowanie ani smażenie nie likwidują problemu. Większość reakcji na tym tle jest względnie łagodna i sprowadza się do zaburzeń trawiennych, ale opisano także anafilaksję, nawet podczas testów skórnych, oraz napady astmy w obecności oparów gotowanej ryby.

Objawy nadwrażliwości (nie alergia!) po posiłku rybnym mogą być spowodowane przez pasożyty ryb. W tej dziedzinie sławę dzierży nicień Anisakis simplex, który stara się uciekać z trzewi ryby po jej zabiciu i ukrywa się w mięsie.

Co ciekawe, ryby – a w zasadzie parvalbuminy – przyczyniły się do rozwoju alergologii. Czynnik „przenoszący alergię” – zwany dziś Immunoglobuliną E (IgE) został zidentyfikowany po raz pierwszy w 1921 roku właśnie u pacjenta uczulonego na rybę.

Dobrą wieścią są opublikowane w 2015 roku wyniki badań zespołu z 20 europejskich (plus Islandia) ośrodków naukowych. To konsorcjum badawcze, do którego należą też osoby z Uniwersytetu Łódzkiego, opracowało zmodyfikowane białko PV, które nie wywołuje reakcji alergicznej ale pozwala wywołać tolerancję, czyli daje nadzieję na rychłe wprowadzenie preparatu odczulającego dla osób dotkniętych taką alergią. Jednym pozwoli to cieszyć się wreszcie śledzikiem po kaszubsku i duszonym w śmietanie dorszem, innym zwyczajnie uratuje życie.

Zapraszam do czytania drugiej notki opisującej relacje między rybami a reakcjami alergicznymi u ludzi.

Tomasz Kijewski

Źródełka:

Ciesielska- Kopacz N., Rogala B.: Alergia na ryby. Przegląd Alergologiczny 2005

Zuidmeer-Jongejan L. i inni: Development of a hypoallergenic recombinant parvalbumin for first-in-man subcutaneous immunotherapy of fish allergy. International Archives of Allergy and Immunology 2015

Stephen JN. i inni: Allergenicity of bony and cartilaginous fish – molecular and immunological properties. Clinical and Experimental Allergy 2017

Sharp M.F., Lopata A.L.: Fish Allergy: In Review. Clinical Revievs in Allergy & Immunology 2014

 

Jeden komentarz na temat “Reakcje alergiczne na ryby cz. 1”

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s