Emocje u ryb

Przedmiotowe traktowanie ryb to nie tylko rytualne dręczenie karpi. Możemy sprawić żeby cierpiały także gdy są pupilkami.

Kanon wiedzy na temat psychologii zwierząt przez stulecia negował występowanie emocji* u „braci mniejszych”. Dopiero prace Konrada Lorenza, słusznie wyróżnione nagrodą Nobla w 1973 roku, odsłoniły przed nauką nieznany ląd złożoności zwierzęcej psychiki. Z jednej strony łatwo zrozumieć problemy metodologiczne jakie utrudniają zrozumienie podłoża zwierzęcych zachowań i charakterów: ludzie w przeciwieństwie do zwierząt są w stanie werbalizować swoje stany emocjonalne a nawet poddawać je autoanalizie – a jednak psychologia człowieka nadal nie cieszy się powszechną opinią „prawdziwej nauki”. Z drugiej strony, osoby mające do czynienia ze zwierzętami wiedzą, że dysponują one zaskakująco szerokim spektrum stanów emocjonalnych i mocno zróżnicowanymi charakterami. Poszerzająca się wiedza na temat biochemii mózgu także wskazuje na to, że reagowanie na konflikt, rodzicielstwo, kooperację, zagrożenie, nowe obiekty w otoczeniu i wszelkie inne okoliczności, realizuje się na drodze takich samych bądź analogicznych szlaków sygnałowych w mózgu ludzi i zwierząt. Stwierdzono na przykład, że bojowniki syjamskie pod wpływem Prozacu ustawiają się do przeciwnika drugą stroną ciała i stają się znacząco mniej agresywne. Tego typu obserwacje nie są tylko wynikiem akademickiego zainteresowania. Okazało się bowiem, że środki psychoaktywne które nie są w całości metabolizowane przez organizm człowieka, trafiają do rzek i jezior gdzie przez łańcuch pokarmowy trafiają do ryb w których się akumulują. I nawet gdyby zjedzenie takiej zdobyczy nie przynosiło człowiekowi efektów farmakologicznych, to obecność tego typu związków w mózgu i innych organach ryb wpływa na ich zachowanie, zaburzając równowagę ekologiczną.

Charakter i nastroje ryb możemy obserwować w domowych akwariach. Jedne ryby są skore do zabawy, inne nieśmiałe, niezależnie od różnic gatunkowych zdarzają się między nimi sympatie i animozje. Akwarium może stać się przyjemnym kolorowym małym światem zarówno dla właściciela jak i mieszkańców.
https://www.youtube.com/watch?v=vVnE9o5Uxik
Ale nie wszyscy są tego świadomi. Stresujące zachowania właścicieli akwarium, takie jak choćby uderzanie w szybę, wywołują u ryb stres co oczywiste. Jednak ryby są w stanie doznać reakcji stresowej już słysząc głos osoby (np. dziecka), która zwykle im dokucza. Podobnie zresztą objawiają ekscytację na dźwięk otwieranej szafki z pokarmem. Jednak najgorsze co może przytrafić się domowej rybce to nuda w pozbawionym towarzystwa i jakichkolwiek atrakcji zbiorniku. Szczególnie gdy jest to kula, gdzie nie ma kąta w którym można się schować a zakrzywienie ścian zniekształca widok wszystkiego. Ryba mająca stanowić ozdobę, zaczyna przejawiać wszelkie kliniczne objawy depresji i w końcu opuszcza padół rozpaczy. Równie złym pomysłem jest zakładanie akwarium ze źle tolerującymi się gatunkami lub zwyczajnie przegęszczonego. W takich warunkach ryby stają się agresywne, a osobniki łagodnych gatunków w warunkach przegęszczenia zaczynają gorączkować i zapadają na wszelkie choroby, z nowotworami włącznie. Warto pamiętać, że dbałość o dobrostan ryb nie ogranicza się do kwestii świątecznych karpi.

 

akwarium-kula-wazon-bojownik-zlota-rybka-krewetka-8-2448991
Nawet nie chcę wiedzieć czyj to artystyczny zamysł.

 

* Emocje definiowane są jako: złożone łańcuchy zdarzeń zapoczątkowanych wystąpieniem stymulacji, a zawierających odczucia, zmiany psychologiczne, oraz podjęcie specyficznego działania ukierunkowanego na określony cel (Plutchik 2001). Także jako: złożone procesy, które wyewoluowały z elementarnych mechanizmów dających zwierzęciu możliwość uniknięcia zranienia lub kary bądź zdobycia wartościowych zasobów lub nagrody. (Panskepp 1988)

Tomasz Kijewski

Zdjęcie w nagłówku © Rolf Kopfle – źródło Getty Images

Źródełka:

Arnnok P. i inni: Selective Uptake and Bioaccumulation of Antidepressants in Fish from Effluent-Impacted Niagara River; Environmental Science & Technology 2017

Cerqueira M. i inni: Cognitive appraisal of environmental stimuli induces emotion-like states in fish; Scientific reports 2017

HedayatiRad M i inni: Prozac impacts lateralization of aggression in male Siamese fighting fish; Ecotoxicology and environmental safety 2017

Kittilsen S.: Functional aspects of emotions in fish; Behavioural Processes 2013

Panksepp J.: Affective Neroscience: The Foundations of Human and Animal Emotion; Oxford University Press 1988

Plutchik R.: The nature of emotions: human emotions have deep evolutionary roots, a fact that may explain their complexity and provide tools for clinical practice; American Scientist 2001

Rey S. i inni: Fish can show emotional fever: stress-induced hyperthermia in zebrafish; Proceedings. Biological Sciences 2015

Omega Omega Omega (kwasy tłuszczowe Omega -3)

Wszystkim nowym czytelnikom prezentuję odnowioną notkę o kwasach Omega-3, która miała swoją premierę w sierpniu 2017.

Obniżają poziom trójglicerydów we krwi, regulują relacje ilościowe między tzw. dobrym (HDL) i złym (LDL) cholesterolem, obniża ciśnienie krwi poprzez rozszerzenie drobnych naczyń krwionośnych

Metabolizm kwasów Omega-3 sprzyja produkcji tlenku azotu, który ma dobroczynny wpływ nie tylko na system krążenia, ale także na funkcjonowanie mózgu oraz układu immunologicznego, redukując stany zapalne takie jak artretyzm i reakcje alergiczne. Samice szczurów karmione wysokotłuszczową dietą podczas ciąży wydawały na świat młode z silnymi tendencjami do tycia i oporności na insulinę, chyba że w owej diecie znajdują się kwasy Omega-3.

I właśnie te właściwości wielonienasyconych kwasów tłuszczowych odpowiedzialne są w głównej mierze za dietetyczną wartość mięsa ryb, a łosoś jest jednym z najlepszych ich źródeł. Jednak można doznać oszołomienia czytając zalecenia zdrowotne i ostrzeżenia dotyczące mięsa tych i innych ryb.

Wszystko sprowadza się do reguły jesteś tym co jesz.  Czytaj dalej „Omega Omega Omega (kwasy tłuszczowe Omega -3)”

Niedosłuch łososi

Jaka jest przyczyna niedosłuchu hodowlanych łososi i dlaczego warto się tym zająć.

Konflikt między korzyściami dla ludzi a środowiskiem wydaje się problemem nieusuwalnym. Mimo to podejmuje się działania mające na celu zapewnienie hodowanym zwierzętom możliwie najlepszych warunków życia. Wszystkie działania podejmowane w celu poprawy dobrostanu zwierząt hodowlanych można zamknąć w regule „pięciu wolności”:
– Wolność od głodu, pragnienia i niedożywienia poprzez zapewnienie dostępu do świeżej wody i pokarmu, który utrzyma zwierzęta w zdrowiu i sile.

– Wolność od urazów psychicznych i bólu poprzez zapewnienie odpowiedniego schronienia i miejsca odpoczynku.

– Wolność od bólu, ran i chorób dzięki zapobieganiu, szybkiej diagnozie i leczeniu.

– Wolność do wyrażania naturalnego zachowania poprzez zapewnienie odpowiedniej przestrzeni, warunków i towarzystwa innych zwierząt tego samego gatunku

– Wolność od strachu i stresu poprzez zapewnienie opieki i traktowanie, które nie powoduje psychicznego cierpienia zwierząt.

 

Zasady te wprowadzane są także w akwakulturach i stanowią przyczynek do badań opisujących niedoskonałości systemów hodowlanych i poszukiwań radzenia sobie z tymi problemami. W wielu przypadkach dbałość o dobrostan zwierząt skutkuje poprawieniem jakości produktu, o czym mogliście przeczytać w notce na temat akwakultur. Jednak nawet te czynniki, które nie wydają się obniżać wartości mięsa, stają się przedmiotem programów badawczych. Jedna z tych kwestii dotyczy słuchu łososi. Stwierdzono bowiem, że niemal wszystkie hodowlane łososie mają zdeformowane otolity, które pełnią u ryb funkcję kostek słuchowych.* Deformacje te, jak oceniono, wpływają na osłabienie słuchu mniej więcej o połowę. Od lat 60. ubiegłego wieku, gdy po raz pierwszy zauważono ten problem, nie dbano specjalnie o tę dysfunkcję wobec faktu, że hodowle nie należą do cichych miejsc, więc niedosłuch prawdopodobnie obniża stres ryb.

otolity salmon Tormey Reimer
Porównanie otolitów z łososi w tym samym wieku. Z lewej strony forma prawidłowa. Zdjęcie autorstwa Tormey Reimer, University of Melbourne

 

Jednak ktoś zwrócił uwagę na fakt, że ten stan rzeczy narusza trzecią z pięciu „wolności” i należy się tym zająć. Nie mniej istotne okazało się że narybek ras hodowlanych, którym usiłuje się wzmacniać naturalne populacje, również bywa dotknięty niedosłuchem.** Zauważono przy tym, że skłonność do upośledzenia słuchu nie ma charakteru dziedzicznego, a jest wynikiem stymulacji wzrostu ryb i ich dietą. Narybek łososi jest wychowywany w naziemnych (słodkowodnych rzecz jasna) basenach, gdzie ryby karmione są intensywnie, temperatura jest podniesiona do 13°C, a dla poprawienia apetytu i powstrzymania dojrzewania płciowego utrzymuje się oświetlenie przez całą dobę. Wychowywane w taki sposób ryby dzikie nabywają deformacji otolitów, a złagodzenie tych warunków sprawia, że odmiany hodowlane w znacznie mniejszym stopniu (29 vs 90%) doświadczają ubytku słuchu. Trudno w tej chwili orzec, czy ewentualna poprawa słuchu poprawi dobrostan łososi hodowlanych, ale dla programowego odnawiania naturalnych populacji może to mieć istotne znaczenie.

Salmon-eating-fish-larvae Fishbio com
Młodociany łosoś przyłapany na posiłku z łożonym z narybku innych ryb. żródło: Fishbio.com
Nutreco fish feed
Paleta pasz Nutrico dla akwakultur. Zdjęcie ze strony producenta.

* Zdeformowane otolity zbudowane są z vateritu, który jest inną odmianą węglanu wapnia niż aragonit budujący normalne otolity.

** Młodociane łososie z hodowli mają od 10 do 20 krotnie mniejsze szanse na przeżycie w środowisku naturalnym.

Tomasz Kijewski

Źródełka:

T. Reimer i inni: Rapid growth causes abnormal vaterite formation in farmed fish otoliths; Journal of Experimental Biology 2017

Wikipedia

Compassion in World Farming; www.ciwf.pl

University of Melbourne; https://pursuit.unimelb.edu.au

Zdjęcie w nagłówku przedstawia larwy łososi. Źródło: National Park and Preserve Alaska

Otolity

Każda kostnoszkieletowa ryba wyposażona jest w identyfikator pozwalający opisać tryb życia, warunki w jakich żyła, a nawet zidentyfikować przynależność gatunkową. I ten kostny „nieśmiertelnik” udostępnia informacje nawet paleontologom.

Jako wzrokowcy, przywykliśmy orientować się w przestrzeni według tego co daje się dostrzec, jednak łatwo zapominamy, że bardzo ważną rolę w tej orientacji gra zmysł równowagi z narządem umiejscowionym w uchu wewnętrznym. Reagując na drobne zmiany położenia głowy, uruchamia odruchy mięśniowe dzięki którym unikamy bolesnych upadków oraz pozwala utrzymać wzrok w określonym punkcie nawet gdy poruszamy się dosyć gwałtownie. U ssaków zbudowany jest z dwóch komór i trzech kanałów półkolistych, ale pewien element tego narządu zmysłu jest powszechny pośród wszystkich zwierząt i roślin. To drobne kryształki, które przemieszczając się bezwładnie wywierają nacisk na otaczające je komórki, informując o kierunku działania siły grawitacji lub bezwładu. Ogólna ich nazwa, stratolity obejmuje także twory roślinne zbudowane ze skrobi. U zwierząt nazywane są otolitami i tworzą je kryształy soli wapiennych, wzbogacanych nierzadko fosforem i cząsteczkami białka. U ryb otolity pełnią także funkcję kosteczek słuchowych, wzmacniając fale dźwiękowe i przenosząc je na zakończenia komórek zmysłowych. Różnorodność otolitów ryb jest tak wielka, że stanowią one nieocenione źródło wiedzy o tych organizmach. Każda ryba ma ich trzy pary: kamyk, strzałka i gwiazdka, a ich wielkość i kształt są na tyle charakterystyczne, że pozwalają na identyfikację gatunku, zaś morfologia strzałki odzwierciedla kształt ciała i strategię pływania ryb. Wobec faktu, że otolity rosną wraz z rybą, stanowią one najdogodniejsze narzędzie do określania wieku konkretnych osobników poprzez zliczanie słojów przyrostu i  pozwalają wyliczyć rzeczywistą długość ryby oraz dynamikę wzrostu. Odkładające się warstwy kryształów i towarzyszących im białek niosą chemiczne informacje o kondycji ryby, a co za tym idzie o warunkach środowiska, w których ryba wzrastała. Muzealne zbiory pochodzące z połowów, kolekcje otolitów przetrzymywanych od 100 czy 200 lat, pozwalają wnioskować o zmianach jakie zaszły w środowisku oceanów i wód słodkich w czasach historycznych, zaś krystaliczny charakter otolitów jest błogosławieństwem dla paleontologów, którzy ochoczo przeglądają tysiące tych tworów, by rozpisywać się o ekologii nieistniejących już mórz.

otolits consejo superior de investigaciones cientificas
Porównanie kształtów otolitów dwóch gatunków ryb. Zdjęcie pochodzi z Consejo Superior de Investigaciones Cientificas

Tomasz Kijewski

 

Źródełka:

blog.csiro.au

wikipedia

Zdjęcie w nagłówku wykonał Kelly Walker

Zimna woda

Najbardziej biała z białych ryb

Jak zapewne wiecie, zawartość gazów w wodzie jest zależna od jej temperatury. Przekłada się to w sposób oczywisty na poziom tlenu w morzach i oceanach. W nagrzanych wodach strefy równikowej średnia roczna zawartość tlenu wynosi nawet  4,06ml/l, wokół Antarktydy czasami przekracza 8ml/l, zaś w Oceanie Arktycznym dochodzi do 9,41ml/l.

Wspomniana właściwość fizyczna otworzyła okno ewolucyjne, które u pewnych ryb okoniokształtnych sprzyjało utrwaleniu potencjalnie letalnej wady genetycznej, jaką jest dysfunkcja hemoglobiny. Rodzina Bielankowate, Channichthyidae albo z angielska Crocodile Icefish poszły tą ewolucyjną ścieżką z pełnym impetem, dzięki czemu mamy dziś w morzach antarktycznych  25 endemicznych gatunków ryb kompletnie pozbawionych hemoglobiny, a co za tym idzie – erytrocytów*. Są to jak dotąd jedyne kręgowce o takiej właściwości. Transportem gazów zajmuje się u nich osocze. Ze względu na tę właściwość są one bardzo wrażliwe na zmiany środowiskowe, choć jak dotąd grupa ta nie jest krytycznie zagrożona, nawet mimo komercyjnego wykorzystania. Jadł ktoś kiedyś kergulenę?

Champsocephalus gunnari Source Julian Gutt Alfred Wegener Institute

Champsocephalus gunnari Source Julian Gutt Alfred Wegener Institute

 

* U bielankowatych brakuje także przekaźnika tlenu, jakim jest mioglobina aktywna jedynie u niektórych gatunków w sercu, ale wszystkie zachowały neuroglobinę aktywną w mózgu.

Tomasz Kijewski

źródełka:

Wikipedia

Fishbase

D. Giordano i inni: Biophysical characterisation of neuroglobin of the icefish, a natural knockout for hemoglobin and myoglobin. Comparison with human neuroglobin; Public Library of Science (PLoS One) 2012

D.E. Kuhn: Expansion of capacities for iron transport and sequestration reflects plasma volumes and heart mass among white-blooded notothenioid fishes.; American Journal of Physiology, Regulatory, integrative and comparative Physiology, 2016

Apel

Zbliżają się święta i tradycyjna gehenna karpi. W ostatnich latach wielu ludzi sprzeciwiało się procederowi handlu żywymi rybami i udało się wywalczyć zaledwie plastikowe wkładki do foliowych toreb, by ograniczyć podduszanie ryb w drodze do wanien i misek. Nie udało się zahamować praktyk przetrzymywania ryb w sklepowych kadziach z wodą, w dramatycznym przegęszczeniu i symboliczną dostawą tlenu. Nie udało się powstrzymać „tradycji” mordowania tych ryb, wobec której rytualny ubój zwierząt lądowych jest łaskawą śmiercią choćby tylko przez to, że zajmują się tym wykwalifikowane osoby.

karp święta1

Chociaż nigdy nie namawiam do wyeliminowania ryb z diety, wierzę, że czytelnicy Ryby na Piątek nie uczestniczą w tym procederze. Czyńmy ich ciała częścią naszych ciał, ale nie dokładajmy się do bezsensownego cierpienia. Kupujmy ryby fachowo pozbawione życia; świeże lub mrożone,  Jeżeli widzimy żywe ryby sprzedawane bez wody, mamy prawo i obowiązek zgłosić ten fakt na Policję. Podobnie, jeżeli pracownik sklepu zabija karpie w inny sposób jak przez przecięcie kręgosłupa tuż za łukami skrzelowymi.

I wyraźmy swoją opinię choćby w tej petycji.

http://krwaweswieta.pl/petycja.php

 

Lateralizacja

Czy ryba może być prawopłetwa lub lewopłetwa?

Najwyżej 10% ludzi jest leworęcznych. Tak niewielki udział tej odmienności pozwala domniemywać jakiejś presji selekcyjnej. Jednak uwzględniając znane różnice w uzdolnieniach między osobami lewo i praworęcznymi trudno doszukać się takich mechanizmów. Obserwowana przewaga narzędzi i urządzeń przystosowanych do prawej ręki, od narzędzi paleolitycznych po nożyce, jest raczej skutkiem niż przyczyną tej nierównowagi, która wydaje się być wynikiem jakiegoś ewolucyjnego przypadku.

Jednak lateralizacja jako taka nie wydaje się przypadkiem ewolucyjnym, bo jest w świecie zwierząt powszechna. Na przykład u szympansów, psów czy kotów osobniki lewo – i prawołape występują w równowadze i w przewadze nad obułapymi. Ale nie tylko do zręczności kończyn rzecz się sprowadza. Podstawą lateralizacji są strukturalne i funkcjonalne różnice między półkulami mózgu, przejawiające się nie tylko odmiennymi zdolnościami artystycznymi jak u ludzi, ale zróżnicowaniem wrażliwości zmysłów, czy funkcji poznawczych. Odpowiedzialne są za to złożone systemy sygnałów chemicznych oddziałujących poprzez włączanie i wyłączanie albo modyfikację genów w określonych miejscach i momentach rozwoju mózgu. Słusznie domyślacie się, że zjawisko lateralizacji dotyczy także ryb. Jak się zaraz przekonacie, opisano zjawiska prawo i lewopłetwości, jednak asymetria funkcjonalna mózgu i dominacja jednej bądź drugiej półkuli daje się zaobserwować na rozmaite sposoby.

Z niewyjaśnionych powodów łososie w akwakulturach pływają gromadnie bądź to zgodnie z ruchem wskazówek zegara, bądź w przeciwną stronę.

Sumik kanałowy Ictalurus punctatus, gdy jest zaniepokojony, wprawia w drgania płetwę piersiową, a pocierające o siebie kości u nasady płetwy wydają wibrujący ostrzegawczy dźwięk. Niemal połowa badanych ryb używa do tego celu prawej płetwy, reszta wydaje się obupłetwa. Niektóre sygnały nadawane są obiema płetwami, lecz u ryb prawopłetwych zawsze zaczyna płetwa prawa.

Ictalurus punctatus Channel Catfish 5188

Sumik kanałowy. Zdjęcie z North American Native Fishes gallery

Znana akwarystom ryba gurami niebieski Trichogaster trichopterus wyposażona jest w płetwy brzuszne w formie długich nitkowatych wypustek, które stanowią wrażliwe narządy zmysłu dotyku i smaku. Wśród 12 osobników badanych w pewnym eksperymencie, siedem preferowało lewą płetwę przy badaniu nowych obiektów, cztery nie wykazały żadnej preferencji, a tylko jeden posługiwał się prawą.

Trichogaster-trichopterus-Blauwe-Spat9

Gurami błękitny

Wobec bocznego spłaszczenia ciała, ryby widzą przeważnie na boki. Zaobserwowano jednak, że wiele z nich jeżeli chce się dobrze czemuś przyjrzeć, konsekwentnie wybiera jedno oko, odpowiednio ustawiając się do obiektu. Tak czyniły w eksperymentach krewne popularnych gupików, Girardinus falcatus, które przeważnie preferowały prawe oko, chociaż zidentyfikowano nieliczne wyjątki lewooczne i obuoczne. U różnych badanych pod tym kątem gatunków zaobserwowano wyraźne preferencje lewego bądź prawego oka, a u bojowników syjamskich, Betta splendens, takiej reguły nie stwierdzono. Mniej więcej połowa osobników ustawia się do przeciwnika prawą stroną, a połowa lewą. Podobny mechanizm opisano u żaglic, które atakują ławice tylko jedną stroną ciała, przy czym mniej więcej połowa osobników robi to prawą stroną, a połowa lewą. Efekt tej konsekwencji zauważalny jest nawet w stopniu zużycia zębów z jednej strony ciała, a ichtiolodzy stwierdzili, że taka strategia ataku grupowego jest bardziej skuteczna niż chaotyczne ataki prawo – lewo i co wydaje się oczywiste, grupy złożone z samych „prawych” bądź „lewych” żaglic mają nikłe szanse powodzenia w polowaniu.

Istiophorus platypterus Marc Montocchio

Żaglica. © Marc Montocchio

Pewna grupa pielęgnic z jeziora Tanganika, pasożytująca na skórze innych ryb uległa podobnej lateralizacji. Jedne z nich podskubują ofiary prawym półgębkiem, inne lewym.

Istota dogłębnych zmian anatomicznych ryb płastugowatych, które spędzają całe dorosłe życie na jednym boku, również musi mieć związek z asymetrią mózgu i stanowi najbardziej dobitny przykład lateralizacji.

Solea-solea-953
Sola zwyczajna, Solea solea

Tomasz Kijewski

Źródełka:

S.G. Reebs: “Handedness” in fishes; Université de Moncton, Canada 2008

R.H. Kruvers i inni: The Evolution of Lateralization in Group Hunting Sailfish; Current Biology 2017

V. Duboc i inni: Asymmetry of the Brain: Development and Implications; Annual Reviev of genetics 2015