Skórka warta wyprawki

Ogromne ilości skór ryb trafiają do producentów pasz lub utylizacji. A można zrobić z nich coś innego.

W drugiej połowie XIXw. pewien brytyjski dziennikarz pochodzenia duńskiego, Peter Lund Simmonds, zajął się nakłanianiem przedsiębiorców i kompanii handlowych do bardziej efektywnego wykorzystywania surowców. Głosił on, że praktyczny człowiek epoki wiktoriańskiej powinien brać przykład z Natury i nie pozwalać by znaczna część pozyskiwanych dóbr była marnowana jako śmieci. W swoim wystąpieniu przed Królewskim Towarzystwiem Wspierania Sztuki, Przedsiębiorczości i Handlu, jak również w publikacji [2] udowadniał, że liczne odpady mogą i powinny być wykorzystywane jako surowce. Simmonds rzecz jasna nie zapoczątkował tego trendu. Postęp technologiczny tamtych czasów otworzył już wrota choćby dla przemysłu chemicznego, który rozwinął się wykorzystując na przykład smołę powstającą w gazowniach do produkcji barwników anilinowych.* Jego osiągnieciem było promowanie nowej kategorii pojęciowej, obejmującej jednocześnie smołę, cukier buraczany** i ogromne ilości zwierząt hodowlanych, które wobec trudności z przewożeniem mięsa na znaczne dystanse, często były zakopywane lub palone w całości miast trafiać do zakładów utylizacji. Chociaż pomysł, żeby tłuszcz zwierzęcy z zakładów utylizacji wzbogacał produkty masłopodobne (pod nazwami oleomargaryna, margaryna i butteryna) wzbudzał słuszny sprzeciw na rynku brytyjskim. Lista przykładów, którymi sypał Simmonds jest naprawdę ciekawa (oraz długa) i jak się domyślacie, znalazł się na niej także wątek rybny.

W swoim wystąpieniu przed Królewskim Towarzystwem przedstawił przykład rdzennych ludów rejonów arktycznych i borealnych, którzy rozwinęli kunszt wyprawiania skór ryb i szycia z nich ubrań. A jest z czego szyć, jeśli tylko dysponuje się skórą dostatecznej wielkości. Ten surowiec jest tak bogaty w kolagen, że odznacza się dużą trwałością i elastycznością, a przy tym jest lekki. Niestety pomysł nie przyjął się i do dzisiejszych czasów, ubrania ze skóry łososi czy innych odpowiednio dużych ryb są rzadko spotykane. A mając przed oczyma poniższy obraz, przyznać można że szkoda.

Fish-skin Clothes of Hezhe
Ubranie ze skóry ryb wykonane w prowincji Heilongjiang w Chinach. Zdjęcie pochodzi ze strony www.harbinice.com

Jednak garbarnie rybnych skór istnieją nadal nie tylko jako tradycyjne plemienne warsztaty (z opcją sprzedaży dla turystów). Na świecie istnieją firmy, które produkują ekskluzywne i nietuzinkowe wyroby z tego surowca. Barwione lub naturalne, prasowane albo z bogatą teksturą portfele, paski, torebki, biżuteria, etui a nawet buty to nie tylko dzieła drobnych rzemieślników, ale występują też pod znakami firmowymi takich domów mody jak Prada. Polska także ma udział w tym rynku, który – mam nadzieję – dopiero raczkuje. Pochodząca z Ustki, choć rezydująca w Warszawie maleńka firma FancyLax, wykorzystując autorską technologię garbowania skóry łososia od 2006 roku produkuje takie właśnie gadżety. Życzę sukcesów!

portfel
Portfel z oferty FancyLax

 

 

 

The-Fish-Leather-Company-Suede-Leathers-250x250
Paleta zamszu producenta thefishleather.co

 

* Nazwa koncernu BASF to skrótowiec od słów Badische Anilin- und Soda-Fabrik. (Wikipedia)

** Burak cukrowy do połowy XVIIIw. Był rośliną uprawianą jako uzupełniająca pasza dla zwierząt i warzywo ogrodowe. Pierwsza fabryka cukru buraczanego powstała w 1799 roku w Konarach na Dolnym Śląsku. (ibid.)

Tomasz Kijewski

Na zdjęciu w nagłówku wyprawiona skóra karpia z serwisu DhGate.com

Źródełka

1 Burton A.: Fish skins for frocks; Frontiers in Ecology and the Environment 2017

2 Simmonds P.L.: THE SAYINGS OF SCIENCE; Popular Science Monthly 1883

Jeden komentarz na temat “Skórka warta wyprawki”

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s