Wyszło bokiem

[coś wyszło bokiem komuś

coś wylazło bokiem komuś

Definicja:

coś stało się przyczyną kłopotów lub przykrości, bo okazało się niekorzystne lub nadmiernie męczące]

Miejsca, w których organizowane są rekreacyjne nurkowania odwiedzane są regularnie przez miłośników podwodnych przygód, ale także wiele rybtrzyma się tych okolic traktując je w mniejszym stopniu jako atrakcję turystyczną, a bardziej jako zasobne siedlisko. Dlatego też ludzie oferujący np. nurkowanie pośród rekinów mają pewność, że w określonych miejscach i porach dnia ich klienci będą mogli dosłownie ocierać się o te ryby, a nawet karmić je z ręki. Pozwala to niejako przy okazji obserwować znane nawet z imienia osobniki przez kolejne lata. I właśnie jeden z żarłaczy żółtych okupujący nurkowy park u brzegów Florydy, przykuł uwagę nurków i stał się bohaterem publikacji naukowej, która ukazała się w ubiegłym miesiącu. Naukowa sensacja dotyczy znanego pośród rekinów zjawiska połykania czegokolwiek. W rekinich żołądkach znajdowano między innymi biblię, zegarki (nawet działające), kanistry, puszki (z tuńczykiem?), a nawet niewybuchy. Raportowano także niejednokrotnie, że często rekiny pozbywają się takiego balastu jedną bądź drugą stroną układu pokarmowego. Zdarzyło się kiedyś (1935r) w oceanarium w Sydney, że dostarczony tam rekin tygrysi zwymiotował dobrze już nadtrawione ludzkie ramię. Rzecz jasna, nie zawsze rekiny wychodzą z takiej sytuacji obronną płetwą, co potwierdzają liczne sekcje osobników wyrzucanych przez fale naplaże wszystkich oceanów świata.

Bohater dzisiejszej notki to samiec żarłacza żółtego, wyrośnięty do 250cm, który był obserwowany w naturalnym środowisku kilkanaście razy między grudniem 2014 a grudniem 2016 roku. Zwrócił on uwagę nurków wystającym z boku ciała metalowym przedmiotem, który z początku uznano za hak, który wbił się w jego ciało w dość nietypowym miejscu, za płetwą piersiową. Jednak na początku 2016 roku z ciała wychynął drugi koniec przedmiotu i stało się jasne, że jest to pokaźnych rozmiarów stringer, z grubsza przypominający agrafkę, na który wędkarze nawlekają złapane ryby żeby trzymać je przy życiu za burtą*. Stringer nie mógł w żaden sposób przebić ciała rekina od zewnątrz, na pewno też nie założono go tej konkretnej rybie. Wszystko wskazuje na to, że nasz bohater obrabował jakiegoś wędkarza ze zdobyczy wraz z elementem wyposażenia. Stalowa agrafa przeszła przez ścianę żołądka, jamę ciała i skórę aż została całkowicie wydalona pozostawiając po sobie jedynie bliznę.

Przywołałem ten wpis przeczytawszy o swoistej zemście, która spotkała pewną panią na Tajwanie. Notka o tym przypadku pojawiła się właśnie w „patolodzy na klatce”

Tomasz Kijewski

* opis nie dla delikatesów: stalowy hak przechodzi przez pysk ryby i wychodzi pod pokrywą skrzelową bez czynienia poważniejszych ran.

Film stanowi materiał uzupełniający do publikacji na ten temat.

https://www.youtube.com/watch?v=z6ZybPWn0sc&feature=youtu.be

Źródełka:

Wielki słownik języka polskiego

Kessel S.T. Transcoelomic expulsion of an ingested foreign object by a carcharhinid shark; Marine and Freshwater Research 2017

Video S1 for Transcoelomic expulsion of an ingested foreign…