Życie seksualne gupików

Nie jest żadną niespodzianką, że w procesach ewolucyjnych wielkie znaczenie mają cechy i zachowania związane bezpośrednio z rozrodem. Ten schemat ewolucyjny określa się pojemnym terminem „dobór płciowy”. W skrócie, rzecz polega na sprzężeniu jakiejś cechy z gatunkowo pojmowaną atrakcyjnością seksualną, przy czym ta cecha jest sama w sobie neutralna lub nawet obniżająca zdolność przeżycia, a jednak podnosi znacząco sukces reprodukcyjny.

Bywa także, że cecha podlegająca doborowi płciowemu ma pozytywną wartość selekcyjną, czego przykładem jest ludzki mózg. Tak przynajmniej uważają niektórzy antropolodzy, głosząc, że zwiększanie kompetencji umysłowych sprzyjało nie tylko przeżyciu, ale podnoszeniu statusu w grupie i co za tym idzie większemu powodzeniu u płci przeciwnej. Mózg gra rolę w procesach doboru płciowego także u ryb, chociaż połączenie jest cokolwiek zaskakujące. Sprawa dotyczy ryb piękniczkowatych, czyli popularnych gupików, molinezji, mieczyków oraz gambuzji pospolitej. Te gatunki są jajożyworodne i rozmnażają się przez cały rok. Mówiąc bez ogródek – samce obsesyjnie starają się zapłodnić jak największą liczbę samic. Do tego celu służy im przekształcona w rurkę para płetw odbytowych, tzw. gonopodium. Tymczasem samice starają się ustrzec przed nachalnymi zalotami, co w kontekście doboru płciowego daje pozytywne sprzężenie ze zwinnością. W tej zabawie w „łapać króliczka” liczy się także coś jeszcze – mianowicie długość (a jednak!) gonopodium.

W eksperymencie przeprowadzonym przez zoologów z Uniwersytetów w Sztokholmie i australijskim Canberra, przeprowadzono przez wiele pokoleń selekcję samców pod kątem długości gonopodiów. W każdym pokoleniu dzielono samce na grupy z najkrótszymi i najdłuższymi gonopodiami. Okazało się, że samice z grupy, w której były lepiej wyposażone samce, miały większe mózgi niż w grupie porównawczej. Nie zaobserwowano przy tym różnic w średniej wielkości mózgu wśród samców z obu grup. Pokazuje to, że ucieczka przed nachalnym absztyfikantem wymaga więcej sprytu niż samczy pościg za pokusą nie do odparcia.

Poecilia reticulata hristo Hrlslow
Jedna z hodowlanych odmian gupika – samiec. Zdjęcie znalezione w pinterest.

Nie chciałbym jednak wywołać wrażenia, że piękniczkowate realizują strategię rozrodczą wyłącznie na zasadzie gwałtu. Samice dokonują wyborów według określonego klucza. Potencjalny partner musi wykonać poprawnie i z werwą specjalny taniec, prezentując wygięte w łuk ciało z rozpostartymi wszystkimi płetwami i podrygując, opływać wybrankę. To daje samicy możliwość oceny kondycji i kolorystyki zalotnika. Przyjrzyjmy się gupikom. Akwarystom udało się wyhodować wiele barwnych odmian tych rybek, jednak najbardziej atrakcyjne dla samic są te samce, które mają dużo koloru pomarańczowego, wzmocnionego przez kontrastowe plamki. Wykazano też w innym eksperymencie, że samice obdarzone mniejszymi mózgami nie zawracały sobie głowy wybieraniem partnera. W eksperymentach, w których łączono samice z samcami wybarwionymi w różnym stopniu, zaobserwowano, że jeżeli samica dopuści samca wybarwionego, to kolejny amant (gupiki są bardzo wyzwolonymi rybkami) powinien być przynajmniej tak samo wybarwiony, jeśli chce liczyć na udaną randkę. Wyobraźcie sobie – ktoś siedział przed akwarium i rejestrował setki razy która rybka z którą, oraz przez ile czasu. Taki eksperyment miałby nikłą wartość naukową, gdyby nie druga jego część, polegająca na eksponowaniu samic na niskie stężenia Trenbolonu. Ten steryd anaboliczny zrobił „karierę” w klubach kulturystycznych i pośród hodowców zwierząt rzeźnych. Dziś jego użycie inne niż w praktyce klinicznej jest w wielu krajach zakazane. Lek ten został wybrany do eksperymentu jako reprezentant całej grupy sterydów, które trafiają do ekosystemów wraz ze ściekami. Obecność tych substancji skutkuje ograniczeniem płodności, zaburzeniami rozwoju gonad, a nawet zmianą płci samic u tych gatunków ryb, które nie mają transseksualizmu w zwyczaju. W układzie eksperymentalnym samice gupików przebywały przez 21 dni w wodzie z Trenbolonem w koncentracji 2ng/l. (dwa gramy na kilkaset basenów olimpijskich). Ryby potraktowane w ten sposób nie miały ochoty na seks. Spędzały z samcami dwukrotnie mniej czasu i nie robiło im żadnej różnicy, czy amant jest pomarańczowy, czy też nie. Zastosowane w eksperymencie stężenie sterydu było zbliżone do tego, jakie spotyka się w zanieczyszczonych ściekami komunalnymi naturalnych zbiornikach. Niestety, eliminacja tego typu zanieczyszczeń, i mam na myśli wszelkie leki, jest niezwykle trudna.

Ciąg dalszy opowieści o gupikach tutaj.

Zdjęcie w nagłówku przedstawia samca i samicę gupików w kolorystyce „dzikiej”. Zdjęcie pochodzi z Wikimedia.

Tomasz Kijewski

Jeśli chcesz wiedzieć więcej:

https://pl.wikipedia.org/wiki/Pawie_oczko

Buechel S. D. i inni: Artificial selection on male genitalia length alters female brain size; Proceedings of the Royal Society 2016; DOI: 10.1098/rspb.2016.1796

Tomkins P. i inni: An endocrine-disrupting agricultural contaminant impacts sequential female mate choice in fish; Environmental Pollution 2018

Akiho Ida i Kenji Karino: Changes in Mate Preferences by Female Guppies: Effects of Male Phenotypes and Female Age; Zoological Science 2017

Corral-López A. i inni: Female brain size affects the assessment of male attractiveness during mate choice; Science Advances 2017

2 myśli na temat “Życie seksualne gupików”

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s