Rybka niewidka

Trudno o lepszy sposób umknięcia uwadze drapieżnika, jak niewidzialność. Efekt ten można uzyskać na kilka sposobów, choćby przyjmując teksturę i fakturę otoczenia, bądź zagrzebując się w podłożu. Ale co mają począć ryby, których otoczeniem jest toń wodna? Jaki jest uniwersalny sposób na niewidzialność? Żeby odpowiedzieć na te pytania wypada najpierw umówić się co do znaczenia widzialności, czy – poprawnie mówiąc – widoczności. To co widzimy jest to ta część światła, która odbija się od obiektu i nabiera przy tym cech stanowiących informację o tym obiekcie, jak rozmiar, kształt i długość fal przez ten obiekt nie pochłoniętych, czyli barwa.

Zatem żeby stać się niewidocznym, być może wystarczy zmienić parametry odbicia. Środowisko wodne daje lepsze ku temu warunki niż powietrze dzięki kombinacji względnie słabszej przejrzystości (poniżej 800 metrów jest zero światła) oraz przez spolaryzowanie światła. Oznacza to, że przenikanie światła przez powierzchnię wody odsiewa niejako fale świetlne o określonym, khm, kącie falowania*. Wykorzystanie zjawiska polaryzacji sprowadza się do ulokowania w skórze substancji dobrze odbijającej światło. Taką substancją jest krystaliczna guanina, jeden z nukleotydów budujących DNA. Pionowe ustawienie guaninowych lusterek w skórze i zachowanie między nimi odstępów 125 nanometrów, sprawia że ryba staje się w znacznym stopniu niewidoczna. Gdy skierujemy na nią światło z innego kierunku, zobaczymy srebrzysty bok. To dlatego, wykonując nagłe zwroty lub pokładając się, rybom zdarza się błyskać.  Jeżeli do tego ryba jest mocno spłaszczona bocznie, jak Selene brevotii albo silver moonfish, efekt niewidoczności zostanie wzmocniony.

LaRochelle silvermoonfish
Selene brevoortii – całkowicie pokryta guaniną i maksymalnie spłaszczona. © Tomasz Kijewski

Machlojki z polaryzacją są niezłe i dosyć łatwe w użyciu, jednak prawdziwa niewidoczność to sztuka polegająca na przepuszczeniu przez ciało światła tak skutecznie, żeby drapieżnik nie dostrzegł bądź nie rozpoznał ryby. I ta sztuczka udała się całkiem sporej liczbie gatunków, choć specjalistami są przedstawiciele dwóch dosyć odległych od siebie rodzin Przezroczkowate oraz Łapszowate.  Larwy licznych gatunków również są w znacznym stopniu przezroczyste, jak choćby Pokolcowate, które w dorosłym stadium są bajecznie kolorowe. Na larwy węgorzy mówi się „szklaki” zupełnie nie bez powodu. Nawiasem mówiąc, do końca XIXw. uważano przejrzyste larwy węgorzokształtnych za odrębny rodzaj ryb o nazwie Leptocephalus.  Wśród ryb, które nie mają niczego do ukrycia jest też babka Aphia minuta,  sumik szklisty, a także tetra meksykańska w swojej odmianie jaskiniowej.

flatfish__large
Larwa ryby płastugowatej
LeptocephalusConger wikimedia
Leptocephalus; larwa węgorza. Źródło: Wikimedia

Pierwszy krok do niewidoczności to pozbycie się pigmentacji. To akurat jest stosunkowo łatwe. Dużo więcej ewolucyjnego zachodu wymaga taka konstrukcja mięśni, by włókna kurczliwe miały utkanie jak najmniej rozpraszające światło. Dalej – hemoglobina. Ryby pozbawione tego białka mają przezroczystą krew, ale są w stanie żyć tylko w lodowatych, dobrze natlenionych wodach. Przezroczyste larwy jeszcze nie zaczęły wytwarzać hemoglobiny. Jak Przezroczkowate, albo wspomniana babka poradziły sobie z tym problemem – nie udało mi się znaleźć żadnej odpowiedzi, jednak większość dorosłych przezroczystych ryb jest jednak nieco różowa. Trudna do ukrycia jest także zawartość brzucha, i nie tylko treść pokarmowa stanowi problem optyczny, ale właściwie każdy z narządów wewnętrznych. Dlatego trzewia przezroczystych ryb są opatulone warstewką bogatą w krystaliczną guaninę, bądź zwyczajnie białawe velum otrzewnej. Odpowiednio cienkie elementy szkieletu również są dość przejrzyste – i oto mamy rybę niedostrzegalną dla drapieżników.  Tylko z oczyma nie da się nic zrobić. Tamtejsze barwniki są niezbędne w procesie widzenia.

yellow-tang-larvae-70-days pokolec Chad Callan
Larwa pokolca w wieku 70 dni. © Chad Callan. Zdjęcie pochodzi ze strony reefbuilders.com

Zdjęcie w nagłówku przedstawia parę larw babek i zdobyło pierwszą nagrodę na konkursie fotografii podwodnej w Miami w 2011r. © Tobias Friedrich

Do powstania tej notki wykorzystano materiały z Wikipedii, Petpublications i Fishbase.

Agnieszka Kijewska

Tomasz Kijewski

Jeden komentarz na temat “Rybka niewidka”

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s