Piszczałka

Przedstawiciel rodzaju Synodontis, giętkoząb cętkowany był jednym z bohaterów poprzedniej notki. Dziś macie okazję poznać innych przedstawicieli tego rodzaju, którzy wyróżniają się nieszablonowymi rozwiązaniami ewolucyjnymi. Ale najpierw trzeba wyjaśnić kwestię nazewnictwa, bo polska nazwa wydaje się nieadekwatna. Ich zęby są twarde i ustawione w gęstą szczoteczkę, jak u wielu sumów.

synodontis zęby scotcat com
Zęby synodonta. Żródło: www.scotcat.com

Łacińskie słowo „synodontis” oznacza natomiast piszczałkę i to określenie, naśladowane zresztą w języku angielskim „squeaker catfish” jest jak najbardziej adekwatne. Te ryby są dosyć głośne. Jednak piszczące dźwięki nie są wydawane przy zaangażowaniu pęcherza pławnego, jak to bywa u innych ryb, a dzięki pocieraniu płetw piersiowych o specjalne bruzdy na brzuchu. To dla nich sygnał alarmowy „drapieżnik” i ogólny objaw zdenerwowania. Chociaż wiadomo, że te ryby nie opiekują się ikrą, uważa się, że te ćwierkające dźwięki służą w dużej mierze ostrzeganiu narybku przebywającego w okolicy. Nie jest to unikalna cecha (nawet jeśli pominąć świerszcze), bo podobny sposób komunikacji zaobserwowano także u innych sumów, np. Ictalurus punctatus, o którym krótka wzmianka znajduje się tutaj.

Jednak wśród giętkozębów wykształcił się dodatkowy kanał komunikacyjny, z którym mieliście do czynienia w innej notce. Na swój własny użytek giętkozęby wyewoluowały sobie system komunikacji elektrycznej. Jest to specjalnie wykształcony mięsień na grzbiecie, który emituje łagodne impulsy elektryczne, chociaż jak dowodzą badacze tych ryb, organ elektryczny w ich przypadku jest ewolucyjnie odmienny od tych które są u elektrycznych węgorzy. Tę właściwość zyskał bowiem mięsień, który u innych ryb służy do wprawiania pęcherza pławnego w wibracje, czyli do klasycznego sposobu komunikacji akustycznej ryb.

synodontis_schoutedeni_ JJphoto
Synodontis_schoutedeni piszczący giętkoząb. © JJPhoto

 

Innym dziwakiem jest giętkoząb czarnobrzuchy Synodontis nigriventris. Wyróżnia się on odstępstwem od jednej z bardziej oczywistych cech budowy zewnętrznej ryb jaką jest gradient ubarwienia. Czy ryba żyje w mulistych jeziorach, czy w krystalicznej wodzie; grzbiet ma ciemny a brzuch jasny. Dzięki temu zarówno oglądana z góry jak i z dołu, wpasowuje się zgrabnie w naturalny rozkład światła. Leżące na dnie flądry, przepraszam – płastugi, mają dolny bok zupełnie bialutki, górny zaś dopasowują do kolorystyki otaczającego dna niczym kameleony. Ryby żyjące w batialu, na granicy oceanicznego wielkiego mroku, nawet podświetlają sobie brzuchy by od spodu być bardziej niewidzialne. A Synodontis nigriventris nie. Ta rybka ma ciemny brzuch i jasny grzbiet. Giętkoząb czarnobrzuchy jest niewielką rybą dorastającą do 10cm i pochodzi z dorzecza rzeki Kongo. Spotykany jest także w akwariach. Ewolucyjny oportunizm przodków tej ryby sprawił, że zachowuje się dość dziwnie jak na rybę, a w szczególności na suma. Otóż, pradawne giętkozęby jeszcze-nie-czarnobrzuche zauważyły zasobną niszę pokarmową na powierzchni wody. Mniej lub bardziej przypadkowo znajdujące się tam owady stały się specjalnym przysmakiem tych ryb. Jednak wobec takiego feleru, że sumy generalnie mają pyski otwarte ku spodowi ciała, wiele pradawnych giętkozębów przypłaciło te łatwe posiłki życiem, przykuwając jasnym brzuchem uwagę rybożernych stworzeń czyhających nad wodą. Prostszą ścieżką ewolucyjną okazało się wyselekcjonowanie odmienności barwnych niż przebudowa paszczy, więc z pokolenia na pokolenie te rybki stawały się coraz ciemniejsze na brzuchu.

Synodontis nigriventis
Synodontis nigriventris, opaczek

W polskiej akwarystyce ryba ta nosi wdzięczną nazwę „opaczek” bo istotnie prawie wyłącznie pływa brzuchem do góry i w takiej pozycji odpoczywa, schowana pod korzeniami, w grotach i podobnych kryjówkach.

Zwyczaj odpoczywania do góry brzuchem (ha ha) jest też udziałem innych sumów, na przykład akwariowych „glonojadów” vel zbrojników. Jednak te ryby pływają grzbietem do góry, choć istnieją przekazy ustne o osobnikach, które na modłę opaczków pożywiają się karmą sypaną na powierzchnię wody. Czyżby nowy trend ewolucyjny?

Tomasz Kijewski

Zdjęcie w nagłówku przedstawia giętkozęba wielkopłetwego, Synodontis eupterus i pochodzi z biblioteki Wikimedia.

Jeśli chcesz wiedzieć więcej:

Blake RW, Chan KH: Swimming in the upside down catfish Synodontis nigriventris: it matters which way is up; Journal of Experimental Bilogy 2007

Lechner W. i inni: Ontogenetic development of auditory sensitivity and sound production in the squeaker catfish Synodontis schoutedeni. BMC Biology, 2010

Bardzo sympatyczny opis giętkozęba czarnobrzuchego znajduje się w IV tomie książki Nauka świata Dysku. (Terry Pratchett, Jack Cohen, Ian Stewart)

2 myśli na temat “Piszczałka”

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s