Odlot na talerzu

Bogactwo związków chemicznych, jakie przechodzą przez łańcuchy pokarmowe środowisk wodnych jest z całą pewnością znacznie większe niż moglibyśmy się spodziewać. A co jeśli po posiłku rybnym doświadczymy silnych przeżyć mistycznych?

Bogactwo związków chemicznych jakie przechodzą przez łańcuchy pokarmowe środowisk wodnych jest z całą pewnością znacznie większe niż moglibyśmy się spodziewać. We wcześniejszych notkach [1] [2] poznaliście związki, które produkowane przez drobnoustroje, stanowią poważne zagrożenie dla zdrowia i życia drapieżników, w tym ludzi. Dzisiaj macie okazję przeczytać o zatruciach, których szkodliwość jest oceniana niejednoznacznie. Prawdopodobnie liczne przypadki doprowadziły do problemów, a jednocześnie możliwość zatrucia zdobyła uznanie i stała się w pewnych grupach ludzi przedmiotem poszukiwań, chociaż toksyna jest tajemnicą nawet dla naukowców. Nie ma bowiem pewności skąd się bierze – jedni uważają, że źródłem są mikroskopijne bruzdnice, inni dopatrują się źródła w zielonych glonach noszących polską nazwę pełzatka.

Zarówno źródła historyczne jak i współczesne raporty wskazują na sezonowość zatruć – od wiosny do jesieni. Nie jest znana dokładna struktura związku, czy związków odpowiedzialnych za zatrucie, wiadomo tylko, że są to pochodne tryptaminy, związki o strukturze podobnej do serotoniny. Takie substancje* zakłócają syntezę, wydzielanie i dystrybucję tego hormonu w mózgu, czemu towarzyszą silne wrażenia synestezyjne, bogate halucynacje, głównie wzrokowe i słuchowe, oraz szerokie spektrum silnych doznań od ekstazy do paranoi. Do tego obowiązująca nazwa zatrucia jest trudna do wymówienia: ichthyoallyeinotoxism. Przypadki zatruć wiąże się z kilkunastoma gatunkami ryb żyjących  w strefie tropikalnej.

Sarpa_salpa pośród ulubionych traw morskich. Źródło: nurkomania, autor zdjęcia: Andrzej Martin Kasiński

Świadectwa zatruć mają bogatą historię. Sarpa salpa była – dla tych zatruć właśnie – rybą poszukiwaną od najdawniejszych czasów, efekty posiłków z tej ryby opisywał Pliniusz Starszy. Z kolei Mulloidichthys samoensis aka M. flavolineatus cieszył się szacunkiem boskiej ryby na Hawajach i wyspach Polinezji. Dzisiaj popularność psychodelicznych ryb nie jest już tak wielka, być może dlatego że na czarnym rynku dostępne są inne specyfiki zapewniające zbliżone doznania. Są to przede wszystkim LSD i DMT i psylocybina.

Mulloidichthys samoensis. Źródło: Cook islands biodiversity

W przeciwieństwie do współczesnych zamienników, psychodeliczna przygoda po zjedzeniu ryby zaczyna się mdłościami i wymiotami. Przyspieszenie akcji serca, suchość w ustach i drżenie stanowią kolejny etap, a po paru godzinach od spożycia pojawiają się halucynacje. Objawy trwają zwykle powyżej doby, a po upływie tego czasu, przez wiele dni mogą występować spontaniczne reminiscencje we śnie a nawet na jawie. Doświadczeni psychonauci doceniają unikalne efekty takiego zatrucia, jednak w sytuacji gdy „wycieczka” nie jest zaplanowana, intensywne halucynacje mogą wywołać silne stany lękowe i takie przypadki zdarzają się do dzisiaj.

Zainteresowanych uniknięciem (bądź nie) takiej przygody informuję, że niezwykłym efektom sprzyja zjedzenie potrawy przyrządzonej z ryby nie pozbawionej głowy, a wysoka temperatura nie eliminuje toksyny.

Tomasz Kijewski

Zdjęcie w nagłówku: Psychedelic fish part II © Phil Sadler

* Szlaki serotoninowe stanowią rzecz jasna przedmiot zainteresowania psychiatrii.

Jeśli chcesz wiedzieć więcej:

L. de Haro, P. Pommier; Hallucinatory Fish Poisoning (Ichthyoallyeinotoxism): Two Case Reports From the Western Mediterranean and Literature Review; Clinical Toxicology 2006

K. Bellassoued i inni: Neurotoxicity in rats induced by the poisonous dreamfish (Sarpa salpa); Pharmaceutical Biology 2015

K. Bellassoued i inni: Seasonal variation of Sarpa salpa fish toxicity, as related to phytoplankton consumption, accumulation of heavy metals, lipids peroxidation level in fish tissues and toxicity upon mice; Environmental monitoring and assessment 2013

L. Orsolini i inni: Psychedelic Fauna for Psychonaut Hunters: A Mini-Review; Frontiers in psychiatry 2018

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s