Obiecujący zamiennik

Trochę się gromadzi.

Stopień zanieczyszczenia wód morskich tworzywami jest wstrząsający. To co rzuca się w oczy na zdjęciach plaż i rzek wiodących do oceanu, stanowi przysłowiowy wierzchołek góry lodowej. Światowe forum ekonomiczne oceniło w 2016 roku, że 8 mln ton tworzyw sztucznych rocznie trafia do oceanu. Trudno to sobie wyobrazić, dlatego zobrazowano skalę zanieczyszczenia przedstawiając to jako równoważnik 15 siatek pełnych plastiku wrzucanych do wody z każdego metra wybrzeża na świecie, albo opróżnienie śmieciarki co minutę, 24 godziny na dobę przez 365 dni. Tymczasem światowa produkcja tworzyw sztucznych w 2015 roku przekroczyła 311 mln ton, a prognozy na 2024 rok przewidują wyprodukowanie ponad 600 mln ton. 

Galop Rosynanta

Trudno wyobrazić sobie sposób na oczyszczenie oceanów z tego co już tam się znajduje. Próby przywrócenia porządku są liczne i szlachetne ale żałośnie nieskuteczne. Owszem, miło jest posprzątać plażę po sztormie lub zwodować statek wyławiający śmieci. Corocznie odbywa się wiele takich akcji i powstają nowe urządzenia, jednak lepiej nie przymierzać ich do skali problemu. Mogą poprawić sytuację tylko lokalnie, co rzecz jasna nie znaczy że sa pozbawione sensu. Gorąco kibicuję takim projektom.

Mr Trash Wheel pracuje w Baltimore. Urządzenie zebrało ponad 1365 ton śmieci. Zdjęcie pochodzi ze strony projektu https://www.mrtrashwheel.com/
TheOceanCleanup to chyba najbardziej znany projekt pochodzący z Holandii. https://theoceancleanup.com/
Seabin działa w małej skali, ale jest bardzo ceniony w marinach. Można go zobaczyć przy racy w Marinie Gdańsk na Szafarni. Projekt pochodzi z Australii. https://seabinproject.com/

Nowy porządek

Jakie zagrożenia niesie ze sobą obecność plastiku w morzach – o tym pisałem już w jednej z wcześniejszych notek. Chciałbym jednak zapewnić, że zarówno te śmieci, jak i dowolny inny rodzaj destrukcyjnego oddziaływania na środowisko nie zniszczy życia na Ziemi czy w Oceanie. Jedyne szkody jakie przynosi nasza działalność dotyczą równowagi ekologicznej w jakiej rozwinęła się globalna cywilizacja. Równowagi, która gwarantuje przyzwoite tempo rozwoju ludzkości. Na przykład zasoby 151 mln ton żywności wyławianej rocznie z wody, albo tlen atmosferyczny produkowany przez mikroskopijne zielone istoty z Oceanu. To nie znaczy oczywiście, że lada moment wyginiemy razem z tuńczykami, dorszami i okrzemkami. Życie trwa, nawet nie ma co głosić że walczy. Chcę powiedzieć, że już ustalają się nowe równowagi, ekosystemy przechodzą gwałtowne transformacje i nawet wielka pacyficzna plama śmieci staje się unikatowym siedliskiem morskich istot. Biolodzy zidentyfikowali mikrobiomy specyficzne dla rozmaitych rodzajów śmieci, czy to pływających, czy zalegających oceaniczne dno – od plastików, przez wraki po składowiska chemicznej broni. Ku ostrożnej satysfakcji ludzi zainteresowanych czystością środowiska, niektóre z bakterii i grzybów ewolucyjnie doskonalą umiejętności degradacji tworzyw sztucznych. Czeka na nie bogata acz ciężkostrawna baza pokarmowa.

Z lewej strony obrazy z mikroskopii elektronowej pokazujące bakterie żyjące na polimerowych włóknach, z prawej wykres pokrewieństw enzymów ułatwiających różnym bakteriom wykorzystywanie tego trudnego surowca. Ilustracja z publikacji Danso i inni, 2019

Globalna świadomość

Mimo to stopień biodegradowalności plastiku jest w najlepszym razie znikomy, a my – mam tu na myśli ogół ludzkości – powinniśmy czuć się zobowiązani do redukcji tego problemu. W te działania wpisują się obrazki i filmiki szokujące nas beztroskim zrzucaniem śmieci do środowiska, albo pokazujące zwały śmieci w rzekach czy na rajskich do niedawna plażach. Te działania to akcje informacyjne, które swym zasięgiem dotarły nawet do tak niespodziewanych serwisów sieciowych jak PornHub (wybaczcie że nie zamieszczam linka do filmu „Dirtiest porn Ever”). To administracyjne zakazy ograniczające użycie jednorazowych tworzyw, coraz częstsze na całym świecie. Wspomniane akcje oczyszczania, startupy mnożące przemysłowe sposoby na zbieranie i utylizację plastików też mają znaczenie, choćby tylko w wymiarze społecznym. Sposób myślenia o plastiku powoli zmienia się na całym świecie i jest to bodaj pierwsza akcja prośrodowiskowa, która ma taki zasięg.

Tak, serio.

Jednak trzeba powiedzieć to wprost – nie ma w naszym świecie możliwości zrezygnowania z tworzyw. Części z zanieczyszczeń tego rodzaju nie unikniemy jeszcze długo, o ile ludzkość solidarnie nie zostanie Amiszami. Pomyślcie, co dzieje się z bieżnikami opon waszych samochodów, że musicie wymieniać je co kilkadziesiąt tysięcy kilometrów? Nie ma pomysłu jak zlikwidować ten pył. Ale są pomysły jak sprawić, by liczne przedmioty z tworzyw, których zużywamy znacznie więcej niż opon, uległy degradacji do prostych substancji, które mogą wejść do biologicznego cyklu obiegu materii.

Czekacie na rybę?

To wyzwanie podjęła cała rzesza naukowców, którzy poszukują rozwiązań lepszych niż „biodegradowalne” torby zrobione ze zmielonego plastiku scalonego organicznym lepiszczem. Takie siatki z radosnymi eko-nadrukami spotykamy w naszych sklepach.  Pośród wielu rozwiązań jakie się pojawiły, moją uwagę zwrócił projekt stworzony w Universytecie Sussex, który wygrał ubiegłoroczną edycję konkursu Fundacji Jamesa Dysona http://www.jamesdysonaward.org/Prize.aspx

Autorką projektu jest Lucy Hughes, która zaprojektowała tworzywo doskonale zastępujące jednorazowe opakowania, a jednocześnie w całości kompostowalne. Tworzywo MarinaTex jest stworzone z odpadów przemysłu rybnego jakimi są łuski i skóra z dodatkiem alg. Wykorzystanie tego powszechnego odpadu jako surowca było już opisywane na blogu, [tutaj] i [tutaj] chociaż w innych kontekstach. Tym razem skóra ryb stwarza szansę na jednorazowe opakowania trwalsze niż papier a jednocześnie niezagrażające środowisku i wykorzystujące część z 50 mln ton odpadów światowego przemysłu rybnego.

Lucy Hughes, która opracowała MarinaTex z jej wynalazkiem w dłoniach.

Jeśli chcesz wiedzieć więcej:

Cybulska k. i inni: Bacterial benthic community composition in the Baltic Sea in selected chemical and conventional weapons dump sites affected by munition corrosion; Science of The Total Environment 2020

Woodall L.C. i inni: Deep-sea anthropogenic macrodebris harbours rich and diverse communities of bacteria and archaea.; PLoS 2018

Cordier M., Uehara T.: How much innovation is needed to protect the ocean from plastic contamination?; The Science of the Total Enwironment 2019

Carson H.S. i inni: The plastic-associated microorganisms of the North Pacific Gyre; Marine Pollution Bulletin 2013

Danso E. i inni: Plastics: Environmental and Biotechnological Perspectives on Microbial Degradation: Applied And Environmental Microbiology, 2019

World Economic Forum, Industry Agenda: The New Plastics Economy, Rethinking the future of plastics, 2016