Dzień ryby

Dzisiaj w wielu miejscach w Polsce możecie natrafić na happeningi poświęcone rybom. Byłoby wspaniale, gdyby dzień ryby miał charakter święta, jednak powodem tych wydarzeń jest zły los karpi, jaki im szykują ludzie opanowani świąteczną euforią.

Nie chodzi o to, by unikać jedzenia ryb, karpi czy jakichkolwiek innych. Róbmy to jednak ze świadomością, że to żywe, czujące istoty i nie dajmy się wmieszać w ich maltretowanie ani uczynkiem, ani zaniedbaniem.
Niestety, przepisy nie zabraniają sprzedaży żywych ryb w sklepach. Liczę jednak na to, że czytelnicy Ryby na piątek nie biorą udziału w tej tradycji z pobudek humanitarnych. Naprawdę kupno zabitej i oprawionej ryby nikomu świątecznej wigilii nie zepsuje.


Mamy nie tylko prawo, ale moralny obowiązek występować w obronie tych ryb, jeśli dostrzegamy rażące naruszenia ich traktowania. Jeżeli ryby są poranione, stłoczone, przetrzymywane bez wody, chwytane za skrzela, pakowane w foliowe torby bez „ochronnych” kratek – mamy do czynienia z przestępstwem, które należy zgłaszać Policji. Praktyczny przewodnik kiedy i jak należy to zrobić znajdziecie na blogu Paragrafy dla zwierząt.

Tomasz Kijewski

Apel

Zbliżają się święta i tradycyjna gehenna karpi. W ostatnich latach wielu ludzi sprzeciwiało się procederowi handlu żywymi rybami i udało się wywalczyć zaledwie plastikowe wkładki do foliowych toreb, by ograniczyć podduszanie ryb w drodze do wanien i misek. Nie udało się zahamować praktyk przetrzymywania ryb w sklepowych kadziach z wodą, w dramatycznym przegęszczeniu i symboliczną dostawą tlenu. Nie udało się powstrzymać „tradycji” mordowania tych ryb, wobec której rytualny ubój zwierząt lądowych jest łaskawą śmiercią choćby tylko przez to, że zajmują się tym wykwalifikowane osoby.

karp święta1

Chociaż nigdy nie namawiam do wyeliminowania ryb z diety, wierzę, że czytelnicy Ryby na Piątek nie uczestniczą w tym procederze. Czyńmy ich ciała częścią naszych ciał, ale nie dokładajmy się do bezsensownego cierpienia. Kupujmy ryby fachowo pozbawione życia; świeże lub mrożone,  Jeżeli widzimy żywe ryby sprzedawane bez wody, mamy prawo i obowiązek zgłosić ten fakt na Policję. Podobnie, jeżeli pracownik sklepu zabija karpie w inny sposób jak przez przecięcie kręgosłupa tuż za łukami skrzelowymi.

I wyraźmy swoją opinię choćby w tej petycji.

http://krwaweswieta.pl/petycja.php